Miał być to łatwy skok.
Na obrzeżach miasta stoi dom należący do samotnego, niewidomego starca. Mężczyzna stroni od ludzi, rzadko opuszcza swoją posesję i podobno przechowuje w domu sporą ilość gotówki oraz kosztowności.
Macie plan.
Środek nocy. Wasz wspólnik zostaje w samochodzie i obserwuje okolicę, a Wy macie dostać się do środka, odnaleźć łup i zniknąć, zanim ktokolwiek zorientuje się, co się wydarzyło.
Jest tylko jeden szczegół.
Właściciel jest w domu.
Nie widzi Was, ale nie oznacza to, że jesteście bezpieczni. To były wojskowy, który doskonale zna każdy zakamarek swojego domu. Przez lata nauczył się polegać na innych zmysłach, a najmniejszy nieostrożny dźwięk może zdradzić Waszą obecność.
Od chwili, gdy przekroczycie próg, zapomnijcie o rozmowach, gwałtownych ruchach i przypadkowych odgłosach.
Macie wejść.
Macie znaleźć kosztowności.
Macie wyjść.
I przede wszystkim… zachować ciszę.
Bo w tym domu nie musicie zostać zobaczeni, żeby zostać złapani.
